BlogPlay.eu



Pochwała dla serwisu CCSOnline

09.30.2009 23:21:36 · Opublikowano w ciekawostki, inne, PLAY news, serwis

Przychodzi taki moment (lub nie) w życiu człowieka, że jego telefon ulega awarii 🙂 Zdarza się to pomimo tego, że traktujemy telefon “jak nasz skarb”, trzymamy w pokrowcu czy też futerale. Bierzemy wtedy telefon i oddajemy do serwisu. O tym właśnie będzie ten wpis.

Cała sprawa zaczęła się 23 września kiedy to na wyświetlaczu mojej nawet nie rocznej Toshiby G900 pojawiło się pęknięcie wyglądające jak pęknięcie szyby w samochodzie. Telefon cały czas jest na gwarancji postanowiłem więc oddać go do punktu sprzedaży Play w celu wysyłki do serwisu. Zrobiłem to tego samego dnia gdy wykryłem usterkę. Po spisaniu zgłoszenia naprawy w punkcie, telefon pojechał sobie do serwisu Cyfrowe Centrum Serwisowe S.A. (www.ccsonline.pl). Jako, że telefon oddawałem w późnych godzinach wieczornych (na 5 minut przed zamknięciem salonu) do serwisu dotarł on dnia 25 września.

Dzięki systemowi sprawdzania statusu urządzenia mogłem śledzić na bieżąco postępy naprawy. Około godziny 11 pojawiła się informacja o oczekiwaniu na części zamienne, następnie po 14 widniała już informacja o przechodzeniu czynności serwisowych. W dniu 28 września około 11 pojawił się status – urządzenie w Dziale Kontroli Jakości. W tym momencie postanowiłem zadzwonić i dowiedzieć się czy usterka została usuniętą. Otrzymałem informację, że wymieniono wyświetlacz na nowy i telefon zostanie w dniu dzisiejszym odesłany do salonu.

Dnia 29 września trzymałem w ręku naprawiony telefon. Cała operacja zajęła 5 dni.

Po przeczytaniu powyższego wpisu na pewno zadajecie sobie pytanie po co ja Wam o tym piszę. Już spieszę z wyjaśnieniami. Ze względu na fakt, że jestem poszurany i posiadam kilkanaście telefonów w tym iPhona 3G. Niestety po raz kolejny (raz już wymieniony został na nowy) wylądował on w serwisie, tym razem, na moje nieszczęście w Regenersis (serwis ten z dniem 1 marca tego roku rozpoczął serwisowanie telefonów marki Apple dla Ery), gdzie spoczywa sobie i oczekuje na wymianę na nowy od 19 sierpnia tego roku czyli grubo ponad miesiąc czasu. W momencie pisania tego posta nie było wiadomo kiedy odzyskam swój telefon, na szczęście od kilkunastu minut na witrynie serwisu widnieje informacja, że telefon został wysłany.

To by było na tyle na dzisiaj 🙂 Dobrej nocy.

P.S.

Ktoś miał jakieś ciekawsze przeżycia z serwisowaniem swojego telefonu?

Be Sociable, Share!
Źródło:

50 komentarze dla wpisu “Pochwała dla serwisu CCSOnline”

  1. i_give_a_word napisał:

    Ja mam.

    Oddałem prawie 2 tygodnie temu modem HSDPA z Play’a (Huawei 160G – czy jakoś podobnie :P) by po skończonej umowie został zdjęty simlock… Do tej pory nie wiadomo, kiedy wróci z serwisu…

    Czy zdjęcie simlocka z modemu MUSI tyle trwać? Wie ktos?

  2. porażka to jest RRSerwis…
    CCS jest wporzo, mają dobry system informowania salonów- jeśli chodzi o BOK – tragedia – dodzwonić sie do nich graniczy czasami z cudem.. tak samo dział BRC LG – to już w ogole padaka..
    nigdy sie tam nie dodzwoniłęm !! nigdy 😀

    fakt że robia wszystko w 24h lub 48h ale ogólnie konczy sie wszystko na wymianie plyty głownej…

    i love LG :]

  3. Serwis DMS trzymają telefon równo 1 miesiąc nie mają nawet chęci odpisać ile będzie trwała jeszcze naprawa tylko info że ciągle są prowadzone czynności serwisowe.. Badziew jakich mało i jeśli ktoś jeszcze mi napisze iż SE próbuje trzymać poziom.

  4. zainteresowany napisał:

    nieco mi sie to niezgadza… jako byly pracownik play wiem ze z serwisami zawsze jest problem-czy to CCS czy Regeneris i kazdy inny….

    wyglada mi to bardziej na artykol sponsorowany-sorki ddluk

  5. Spodziewałem, że ktoś to tak odbierze. Nie jest to żaden artykuł sponsorowany. Po prostu opisałem swoje odczucia związane z serwisowaniem. Zresztą kto by chciał zapłacić za artykuł na temat serwisu??

  6. lolekanabolek napisał:

    A ja na powrót swojego telefonu z ccs, toshiby g500 czekałem ponad 2 miesiące.
    Oddany do salonu play 26 czerwca wrócił do mnie dopiero 10 września.
    Fakt faktem, że został wymieniony na G810, ale wymagało to interwencji telefonicznej i mailowej do siedziby Toshiby. CCS praktycznie przez 2 miesiące nie było w stanie ustalić terminu dostawy telefonów. Osoby mające telefon w serwisie musiały same kontaktować się z Toshibą w tej sprawie.

    Żenada jednym słowem

  7. Urzekła mnie twoja historia!

  8. Moja nokia 5200 w serwisie była ogólem 9 razy. Raz stwierdzili że telefon jest sprawny i odesłali. Dlatego zaliczyli 8. Było to mniej więcej tak:
    Problem – głośnik nie działa telefon oddany tam gdzie go zakupiłem po 3 tygodniach oddali i powiedzieli soft.
    miesiąc później telefon się nie włączał – wymienili płytę główna
    później znów głośnik – wymiana softu
    i tak cały czas głośnik – wymiana softu
    po 5 razie facet w sklepie stwierdził że to niemożliwe żeby tak naprawiać telefon powiedział że jak wróci to go przetestuje zgodziłem się.
    W między czasie napisałem do nokii o co chodzi ze tak się psuje dostałem odpowiedź że chyba jestem za bardzo wymagający.
    Ale teraz powrót do sprawy wcześniejszej facet w klepie wysłał telefon ale twierdzili że jest sprawny i go odesłali no to ten w klepie go odesłał to wymienili softa, po powrocie testował go 5 dni i też go odesłał. Problem ten sam dalej był.(Pokłocil się z serwisem przy okazji). Wysłał do innego serwisu i o dziwo ten stwierdził że telefon to bubel i kazał właścicielowi sklepu dac mi nowy – W ten sposób stałem się właścicielem Samsunga i450 który działa już przeszło rok.

    Dokładniej mógłbym napisać ale tlko na maila. Jeśli DDLUK sobie zażyczy. Nie wiem tylko czy opisałem wszystkie sytuacje. Ale ten w klepie gdyby nie pokłócił się z serwisem to nie wiem co by było.

  9. A zapomniałem podać każda naprawa średnio 3 tygodnie więc prawie cały czas bez telefonu bylem bo fon za gotówkę kupiony, więc nie dawali zastępczego

  10. Moj telefon jest 4 raz w serwisie.
    1. CCS Sosnowiec – po zmianie softu podobno dziala, ale nadal nie dzialalo
    2. CCS Sosnowiec – pomimo pokazania usterki przyjmujacemu stwierdzili, ze sprawny (przy oddawaniu powiedzial, ze on widzial, ale serwisanci stwierdzili sprawnosc)
    3. RR Serwis Radom – wpisali, ze wymienili ekran dotykowy i zmienili soft, a nic nie zrobili. Nie wiadomo, co sie stalo z ekranem (pewnie pracownik wyniosl). Naklejka serwisowa przyklejona na zaslepce od gniazda anteny zewnetrznej (pewnie mysleli, ze pod nia jest srubka) – do telefonu nawet pewnie nie zajrzeli.
    4. RR Serwis Radom – w trakcie serwisowania, wyslalem razem z opisem tego, co strescilem powyzej. Ciekawe jak sie skonczy…
    Wszystki wizyty byly krotkie, ale bezowocne.

  11. Ja też mam do dziś trwającą przygodę z Samsungiem. Telefon został wysłany do serwisu za pośrednictwem sieci orange, co chwila gubił sieć i nie wykrywał karty SIM. Po ponad dwóch tygodniach telefon wrócił, z listą wykonanych czynności. Zdziwiłem się kiedy zobaczyłem, że wymieniona została taśma od wyświetlacza i poprawione lutowania. Telefon nadal był popsuty…

  12. Ja miałem 2 przejścia z CCS i bardzo źle je wspominam. Toshibę G500 oddawałem 2 razy i łączny czas napraw przekroczył ponad 2 miesiące. Samsung U600 po miesiącu wrócił jako uszkodzony przez użytkownika i dopiero ostra interwencja z wykazaniem wady telefonu spowodowała że wrócił po 2 miesiącach sprawny z przywróconą gwarancją, ale za to z angielskimi ustawieniami. Więc jakoś nie widzę zasadności tej kryptoreklamy na blogu.

  13. wejdź sobie na mytoshiba.pl i tam zobaczysz jak miło jest traktowany CSS. Ok. 80 stron i w większości serwis trzyma telefony ok. miesiąca a i mnie to spotkało.

  14. Ja również miło wspominam ten serwis.

    Testowałem B2100 Solid. Mroziłem, topiłem,
    mordowałem w mikrofalówce. Jedyne co padło
    to wyświetlacz zaczął świecić cały czas na biało
    po kontakcie z betonem po upadku z 12metrów.

    Wysłałem do serwisu i w ciągu 6 dni dostałem
    nowy telefon. Testy trwają 🙂

  15. Wielkopolanin napisał:

    Ja od czerwca 2008 walczę z niesprawną Nokią 6120, zawiesza się regularnie raz na 1-3 dni, już dziewiąta “naprawa” w Regenersis, oczywiście nieskuteczna. Większość napraw to jakaś parodia, wymieniają sobie np. 2-3 elementy obudowy i piszą że telefon jest sprawny.

    Play natomiast (Germanos w Poznaniu na Św. Marcinie), na żądanie wymiany telefonu z odpowiedzialności sprzedawcy na niezgodność towaru z umową, odpowiedział mi, że ponieważ zapłaciłem im za telefon złotówkę, mogą mi oddać tą złotówkę.

  16. CSS = nie polecam!
    2 x był w serwisie, dzis odebrałem i nadal nie działa. Porysowali, poobijali, pogubili części, wgrali stary soft!

  17. CCS miało być

  18. Też mi to na odległość śmierdzi sponsoringiem – chyba się autor za bardzo rozmarzył i rozbujał wyobraźnię poza granice zdrowego rozsądku ;/

  19. Jeżeli coś działa tak jak należy to od razu jest to sponsoring?

  20. Malgorzata Banaszak napisał:

    FARSA FARSA FARSA FARSA FARSA
    TRAGEDIA TRAGEDIA TRAGEDIA
    Serwis w Piasecznie to farsa. Jakiś początkujący serwisant dobrał się do obudowy telefonu – powstała wypukłość przez która wlatuje teraz woda, kurz i brud do środka. (naprawiali płytę główną i nie umieli dobrać się do środka).

    Zostawili telefon nienaprawiony jak jest, i jeszcze kłamią że taki otrzymali – co nieprawda bo mam zdjęcia i nie jest wpisane do formularza.

    Kłamią, odpisują 15 maili nie odpowiadając na zadane proste pytanie.

    Jedyna osoba z którą rozmawia się tam w miarę sensownie to Jolanta Krzanowska (Obsługa Klienta) – trzeba przyznać szybko odpisuje na maila.

    Pan Adrian Kurzępa z Obsługi Klienta nie rozumie po polsku, trzeba 5x pisać to samo.

    Serwisanci zaś to kłamcy, oszuści > NIGDY NIE ODDAWAJCIE TAM TELEFONU !!!!!

    Odbierzecie jakiegoś smiecia i nawet nie powiedzą przepraszam….

    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  21. Malgorzata Banaszak napisał:

    SYF I SMIECIE

  22. Malgorzata Banaszak napisał:

    OCENA: NAJGORSZY SERWIS

    KŁAMIĄ, OSZUKUJĄ, NISZCZĄ TELEFONY (!!!!!)

  23. Malgorzata Banaszak napisał:

    oczywiście mowa “tylko” o serwisie w PIASECZNIE

    reszta to nie wiem, więc nie oceniam….

    w PIASECZNIE jest banda kłamców, i złodzieji !!!!!

    UWAŻAJCIE!!!

  24. Oddałem telefon na gwarancje, naprawa trwała ponad miesiac i mimo ze reklamowana przeze mnie wada została naprawiona to w procesie serwisowania uszkodzono inny element, wiec musialem telefon reklamowac poraz kolejny, czekam juz 3 tygodnie i jedyną wieścią jest “oczekiwanie na dostarczenie czesci zamiennych”. Żałosny serwis, jesli ktokolwiek ma wybór co do serwisu zdecydowanie odradzam ccsonline.

  25. Ta? niesamowite… Zdjąbyś tą kryptoreklame… CCS to najwieksze GÓWNO jakie tylko miałem okazje poznać. Wspaniałe słowa o profesjonalizmie maja tylko na swojej WWW a tak nijak sie to ma do rzeczywistości… oddałem RBM ONE na reklamacje do PLAY z powodu kurzu w prawym dolnym rogu. Czekałem ok 2 tygodnie za zakonczenie całej procedury (wysyłka naprawa i powrót) niby info na stronie maja dobre i na bierząco wpisuje sie IMEI i ma sie status naprawy, ale to tyle z pozytywów… telefon wrócił z wyczyszczonymi paprochami z dolnego prawego rogu, ale za to z mega paprochem na środku wyświetlacza i w dodatku z upier..loną obudową w jakimś zachniętym zółtym syfie pokroju kleju butapren… Suma sumarum jak telefon był juz w salonie do odebrania i tam go obejrzałem wczoraj, tak wczoraj został w salonie i wraca do serwisu… Jeszcze jak zadzwoniłem z pretensjami to nie ja o…ierdalałem konsultantke tylko prawie ze ona mnie… odpychają każdy od siebie byle dalej, bo ona sie na tym nie zna… to po H… tam pracuje? niech mnie przynajmniej wysłucha i przekaze sprawe i uwagi dalej a nie jeszcze fochy… za co oni k…wa biora tam pieniadze to nie wiem… NIE POLECAM TYCH PATAŁACHÓW!!!

  26. Teraz jak telefon wróci ponownie z serwisu opisze czy jest OK czy coś sp..dolili, jak ciągnąć wątek to ciągnąć, nawet jeśli zakonczenie bedzie pozytywne… i mam nadzieje ze takie bedzie, bo jak nie to pojade do tego piaseczna i im tam k..urwa alkaide zrobie…

  27. GrzesiuDrummer napisał:

    jest 6 czerwiec i dzisiaj telefon odebrałem z PLAY, co moge powiedziec o CCS w tym momencie? a no to, że paprocha tego na którego uskarżałem sie wyżej usuneli, obudowe wyczyścili, ALE jest maleńkie odbicie hmm palca? na srodku ekranu i mikroskopijny pyłek znów w prawym dolnym rogu, wszystko jest widoczne tylko w słońcu. Telefon ogólnie jest już czysty i jego stan mnie zadowala. Reasumując- raczej nie wiem czy to wszystko było warte zachodu, jest niby lepiej ale nie idealnie. Ogólnie polecam sie zastanowić innym jak będa chcieli wysłac telefon z problemem paprochów do CCS, bo idealnie to nie będzie (w sensie hermetycznej czystości fabrycznej) a może być gorzej. Tyle

  28. GrzesiuDrummer napisał:

    pomyłka z data nie 6 czerwiec tylko 11 czerwiec. 6 czerwca to on drugi raz już był w CCS

  29. Mam pytanie, gdzie na stronie CCS on line jest zakładka żeby sprawdzić na jakim etapie jest naprawa, bo nie umie tego znaleźć, a jest tam napisane, że jest taka możliwość.

  30. OK mam, ale i tak chwilowo nie działa

  31. CCS to nie serwis, tylko jedna wielka POMYŁKA, nic jak tylko podłożyć bombę i wyj…… w powietrze ten cały syf. Oddałam samsunga galaxy s II do naprawy bo się cyrki z nim działy. I co serwis mimo, że usterka była opisana przeze mnie wymienia głośnik i mikrofon. Oczywiście telefon wraca nie naprawiony do mnie, więc wysłałam po raz kolejny znowu wymieli głośnik i mikrofon mimo ze tak naprawdę dwa dni prędzej zrobili dokładnie to samo. Do tego tel wraca do mnie z pęknięta obudową!!!!!! Oczywiście telefon wraca do nich. Obudowa wymieniona ale telefon dalej nie działa poprawnie, więc znowu wysyłka do nich z dokładnym opisem usterki tak że nawet 5 letnie dziecko by zrozumiało. Dzwonię do nich po kilku dniach i dostaje info że serwis nie stwierdził usterki. No kur……jakaś kpina dosłownie. Ja jestem 2 miesiące bez telefonu bo pożal się Boże “Technicy” nie potrafią go naprawić. Nie wytrzymałam i nawciskałam babie przez telefon, a ona mi mówi ze cofnie mój telefon z powrotem do serwisu z tym opisem co powiedziałam jej przez telefon. Nosz cholera jasna z tym opisem co jej powiedziałam, a ten opis usterki co dołączyłam do telefonu to co?? Czy on w ogolę to czytają czy wymiana mikrofonu i głośnika to dla nich szczyt możliwości. Telefonu nadal nie mam :(( CCS = DZIADOSTWO!!!!!!!!!!!!!!

  32. Wszyscy macie rację z tym CCS Piaseczno. To jest podłe że oddaje się telefon drogi z usterką małą, a odbiera się grata, że niby zalany.Jaki zalanyI – telefon nowy na gwarancji i nigdy nigdzie wody nie widział. Na ich zdjęciach to ruina, porysowany, popękany wewnątrz, chyba w transporcie zalali albo …….. Piszcie wszyscy o takich szemranych praktykach to może prokurator z urzędu za nich się weźmie

  33. Dokładnie CCS Piaseczno to dno!!!!!!!!!!!!!!!!! Oddałem telefon do naprawy a oni nie naprawili bo niejako slady cieczy stwierdzono (kondensacja pary wodnej)…. Jakby tego bylo malo to nie dosc ze nie naprawili mi Samsung’a WAVE to zepsuli mi gniazdo na karte pamieci i teraz nie czyta w ogole kart. Ja dzwonie a baba w telefonie mi sie wypiera, ze to nie prawda, ze bylo sprawne i ze ma prawo sie zepsuc (hahaha) jak jest juz usterka w telefonie. Robia z ludzi idiotow. Na kartce napisali, ze jak tym razem odesle telefon ponownie do nich to pokryje koszt diagnostyki i koszt transportu a telefon oczywiscie na gwarancji!!!! To jest przyklad w jakim my kraju zyjemy…. 🙁 Omijajcie ludzie ten syf z daleka!!!! Jesli im sie uda naprawic telefon (MACIE SZCZESCIE – to jak loteria). Jesli im sie nie uda to sie wypraja i macie wowczas pozamiatane….. Taka prawda. OSTRZEGAM!!!

  34. KONTYNUACJA POPRZEDNIEJ WIADOMOŚCI: Serwis nie poradził sobie z usterką telefonu (dodatkowo go popsuł i urwał zaczep), a ja, zwykły szary obywatel, który telefonami zajmuję się amatorsko – dla rozrywki – naprawiłem go sam, bez większych trudności. “Szpecjaliści” uznali, że naprawa mojego Samsunga kosztowałaby tyle co nowy telefon, a mnie wyniosło to tylko kilka wacików do uszu, troszkę spirytusu technicznego, chęci i wolnego czasu!!! 🙂 Przy okazji wyczyściłem sobie telefon. Załuję tylko, że oddałem tela do serwisu, bo kosztowało mnie to wiele nerwów, a i tak nic tym nie zyskałem. DLATEGO APELUJĘ DO WSZYSTKICH ICH POTENCJALNYCH KLIENTÓW: OMIJAJCIE TEN SYF SZEROKIM ŁUKIEM BO WAS TYLKO NA KOSZTY NARAŻĄ!!!

  35. Po tygodniu użytkowania Samsunga Galaxy S II w telefonie pękł wyświetlacz (nie z mojej winy, telefon nie upadł). Wysłałem do CCS, przez telefon zadzwoniła pańcia i tonem pani nauczycielki pouczyła mnie, że “takie rzeczy nigdy nie dzieją się bez powodu” (czyli w domyśle “kłamiesz kolego”). Nie dałem się sprowokować. Mogliby swoją drogą zatrudnić do kontaktu z klientem kogoś z IQ wyższym od pierwotniaka.
    Po 13 dniach, ku mojemu zdziwieniu, kurier przyniósł naprawiony telefon. A już chciałem iść z nimi na wojnę. Miłe zaskoczenie.

  36. Tak to prawda ,ten serwis to to jeden wielki “SYF !!! “. Zniszczyli mi telefon “Samsung Galaxy S+” i jeszcze wpierają,że to moja wina,a przygoda z serwisem zaczęła się tak ;raz działało,raz nie działało wejście USB ,więc telefon oddałem do serwisu ,bardzo szybko usterka została naprawiona i telefon oddany w raporcie naprawy było napisane wymiana wejścia USB i naprawa płyty głównej. Po odebraniu telefonu znacznie gorzej działał dotyk i niestety po dwóch dniach użytkowania padł całkowicie.Więc co, telefon do serwisu z powrotem .Po kilku dniach wielkie rozczarowanie cytuję ” stwierdzono ślady cieczy na płycie głównej telefonu w okolicy złącza USB,złącza klawiatury nawigacyjnej.Zgodnie z postanowieniami karty gwarancyjnej serwis odmawia przeprowadzenia naprawy gwarancyjnej “.Oczywiście w załączniku zdjęcia dokumentujące ślady cieczy po obejrzeniu zdjęć wielki szok jakbym nie wiem co robił z tym telefonem ( chyba wrzucił do roztworu kwasu siarkowego ) popalone,pozalewane .No chyba ,że na telefon tak działa mróz (rozmawiałem jakieś 3 min.na mrozie około -10 C ).ŻENADA !!!! Telefonu nie odebrałem zobaczymy ,co dalej został do rozpatrzenia sprawy .Na pewno nie odpuszczę ,ktoś musi ponieść konsekwencję za swoje błędy. Będę informował dalej o toku postępowania sprawy .
    Pozdrawiam

  37. Krystian napisał:

    Witam !! oddałem telefon 27 lutego dopiero dziś na ich stronie jest napisane że telefon w dziale kontroli jakości no to ok mam uwalone wejście do ładowania… poczekam ile im zejdzie naprawa i czy jak dojdzie to coś zrąbią czy nie dam wam znać co i jak

  38. Najgorszy serwis z jakim miałem do czynienia, dokładnie j/w, czas od otrzymania telefonu do rejestracji – kilkanaście dni!!!!!!! – co to ma być? serwis autoryzowany? W dodatku naciąganie na kase: zalenie, ingerencję, uszkodzenia mechaniczne itp. OMIJAJCIE SZEROKIM ŁUKIEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  39. tez jestem w trakcie nie milych przejsc z ccs. telefon marki alcatel one touch idol przy urzytkowaniu zaczynal sie grzac i w tym momencie pojawiala sie nadczulosc ekranu. nie dotykany podlapywal komendy. co w salonie powiedzieli? oczywiscie usterka mechaniczna. jednak twardo 3malem sie zeby dostac ekspertyze na maila wraz z udokumentowaniem usterki. pojechalem nawet porozmawiac osobiscie, ale nie bylo za bardzo z kim. jednak po paru godzinach dostaje maila ze nastapil blad technika i koszt naprawy zostal blednie wygenerowany. naprawiony zostanie w ramach gwarancji. czyli jakbym sie nie klocil sie wzieli by kaske i heja. teraz czekam w jakim stanie wroci mi ten telefon. po przeczytaniu komentarzy tutaj mam jeszcze pewne obawy. ale wniosek taki ze trzeba walczyc o swoje i nie byc naiwnym klientem zgadzajacym sie na wszystko co mowia.

  40. wysłany do serwisu Huawei 25 04 2014 z pękniętą obudową i szybką w centrum monitorowania naprawy widnieje ciagle oczekiwanie na czesci cztery miesiące to już przesada

    huawei

  41. Uważajcie na Cyfrowe Centrum Serwisowe. Oddałam tam cąłkiem nowego Samsunga (zaciął się godz po zakupie) Stwierdzono, ze ingerowałam w system, na dowod wysłali zdj z trybu downoload, gdzie widniało system status custom. Zadzwonili i zaroponowali wymianę płyty głównej za 250 zl na co się nie zgodziłam – tel wrócił do salonu i okazało się…że jest sprawny – najwidoczniej zaciął się w końcu “odciął” czego w serwisie nie zauważono….na zdjęciu z serwisu był jakiś samsung w folii – ja na swoim folii już nie miałam, co ujęto w raporcie. W domu weszłam w tryb downolod….i mam system status official. Do chwili obecnej mam oryginalne oprogramowanie bez zadnej ingerencji, wysłano mi zdjecie innego telefonu i próbowano naciągnąć na 250 zł. W raporcie napisano inne usterki jak problemy zasilania brak uruchamiania – a telefon normalnie śmiga. Sprawe staram się wyjaśniać z firma Samsung orange i z UOKiK, nie można bezkranie ludiz naciągać i oszukiwać!

  42. Nie wspominając już, że telefon kupiłam 9 lutego, a wrócił z serwisu w ostatnim tygodniu marca.

  43. Nie polecam firmy ccsonline serwis samsunga Wrocław oddalem telefon ktory mial 2 miesiace,bez przerwy sie zacinał,po 4 tygodniach trzymania odmowa naprawy poniewaz telefon zalany ,tak wlasnie zalatwiaja klienta jezeli naprawa jest kosztowna.Zalewaja telefon ciecza przetrzymuja go a potem odmowa z winy klienta.Z tego co widze sa setki ludzi tak oszukiwanych.Jestem bardzo załamany czy nie da sie nic z tymi oszustami zrobic,

  44. Witam
    Widze ze nie tylko ja .Mnie tez oszukano w firmie ccsonline serwis wroclaw ,wyslalem telefon bo przestal dzialac jeden przycisk dotyku,telefon nigdy nie mial stycznosci z ciecza,po przetrzymaniu okolo 3 tygodnie stwiredzono ze byl zlany i odmowa naprawy.Moze byś my tak zebrali sie w grupe, mowie o oszukanych i pozwali ich do sadu.Przecież to nie mozliwe zeby byl strach odsylac telefon do naprawy ,do serwisu takiego jak SAMSUNG bo zostaniemy oszukani.Nigdy juz nie kupie nic z firmy samsung skoro tak przebiega gwarancja w tej firmie.

  45. Myślałam, że tylko ja mam takiego pecha, a okazuje się, że arogancja i niekompetencja
    CCS Piaseczno to standard. Oddam telefon Alcatel Idol 6030X 31 sierpnia br. na dwa
    dni przed końcem gwarancji. Pech chciał, że akurat wtedy uległ awarii. Telefon
    nie ładował, więc taki podałam powód naprawy. Po kilku dniach zadzwonił do mnie
    pracownik T-Mobile, że serwis odmawia naprawy, gdyż minął okres gwarancji. Gdy
    przekonałam pracownika, że telefon był oddany przed końcem gwarancji, po godzinie
    otrzymałam kolejny telefon, że wyświetlacz jest pęknięty i koszt naprawy to 351zł.
    Oczywiście nie zgodziłam się na naprawę płatną, bo byłam pewna, że wyświetlacz jest
    sprawny. Odebrałam nienaprawiony telefon z punktu operatora, a w opisie awarii było
    niejednoznacznie napisane “uszkodzony ekran dotykowy”. Już nie było “pęknięty
    wyświetlacz” tylko ogólne stwierdzenie “uszkodzony ekran dotykowy”. Napisałam do CCS
    maila z reklamacją oraz żądaniem uściślenia ich opinii, bo chcę to skonfrontować w innym
    serwisie, niezależnym. Na stronce z naprawy zamieścili zdjęcie z odłamaną w jednym
    miejscu ramką przy wyświetlaczu i nic więcej. Nadmieniam, że ramka ta była uszkodzona
    ponad 1,5 roku i telefon działał bez zarzutu. Cisza trwała ponad półtora tygodnia,
    mimo iż wysłałam kolejnego maila i fax. Telefon po zwrocie był już po gwarancji,
    CCS nadal milczał, więc oddałam telefon do naprawy do innego serwisu. Miałam oczywiście
    rację! Wyświetlacz, ekran dotykowy – sprawny! Awarii uległa płyta główna i należało
    ją wymienić. Usterka podlegająca w 100% naprawie gwarancyjnej, o czym zapewnił
    mnie serwisant. Koszt naprawy płyty głównej 200 zł a nie 351 zł! Brak kompetencji,
    ignorancja CCS? Po kolejnych moich monitach, gdy telefon był już naprawiony i po
    raz drugi wysłałam im dokumenty z naprawy i kopią faktury, przysłali maila, abym
    odesłała im telefon, to naprawią, gdy nie będzie to uszkodzenie mechaniczne.
    Bzdura, totalna! Odsyłać naprawiony telefon?! A na koniec stwierdzili, że ze względu
    na ingerencję innego serwisu, nieautoryzowanego nie oddadzą mi kosztów naprawy.
    Nawalili i nawet nie mają odrobiny przyzwoitości.
    Nie wiem, czy poszukują potencjalnych ofiar, bo bezczelność CCS Piaseczno i lekceważenie
    klienta to chyba dla nich już powszechność. Nie chcą załatwić sprawy polubownie, więc
    zamierzam napisać oficjalną skargę do producenta telefonu i operatora oraz domagać się
    swoich praw poprzez Rzecznika Praw Konsumenta.
    To na początek, a czym się skończy….
    Pozdrawiam i zachęcam do składania skarg na ten serwis, skoro nie wywiązują się z
    czynności, za które mają płacone. Czas chyba, aby podobne praktyki zostały ukrócone!

  46. FATALNY serwis jeśli chodzi o obsługę klienta. To są jacyś etatowi NACIĄGACZE na koszty. Oddawałem dwa telefony na gwarancji do naprawy (Alcatel Idol 2 miniS oraz Huawei Ascend P7). W obu przypadkach serwis stwierdził usterkęz winy użytkownika – niesprawny port USB oraz płyta główna – nie wiem jakim cudem!!!

  47. NIE POLECAM SERWISU!!! Oddałem do naprawy Huawei P7 z ewidentnie zepsutą taśmą/przyciskiem Power (zachowywał się jakby on co chwilę był wciskany, dłużej przytrzymywany nawet jak telefon leżał na stole i nie był dotykany). Serwis stwierdził zalanie, chociaż do takiego w życiu nie doszło. Wbili pieczątkę w gwarancję, że tel był zalany i jest już nieważna. Odesłali zdjęcia płyty głównej jako dowód i wysłali z powrotem telefon. Po tym stwierdziłem, że co mi szkodzi (i tak nie mam już gwarancji) i sam rozebrałem telefon. Dokładnie obejrzałem elementy, które były na zdjęciach i ani najmniejszego śladu cieczy!!! WTF!? Serwis w odpowiedzi dodał, że ewentualna naprawa (już bez gwarancji) przewyższa cenę nowego!

    Natomiast zaryzykowałem całe $1,5 (6 zł) i kupiłem nową taśmę przycisków na ebayu, wymieniłem (wymiana trwała jakieś 3min nie licząc zdejmowania tylnej klapki) i wszystko działa. Jedyne co to musiałem czekać jakieś 2 tygodnie na przesyłkę. TEN SERWIS TO OSZUŚCI!!! NIE POLECAM!!! Olewają klienta nawet bez próby diagnozy tel. Ja (nie elektronik i nie specjalilsta) po prostu na włączonym tel odłączyłem taśmę przycisków bocznych po czym problem zniknął – moja diagnostyka trwała jakąś 1 min. czego renomowany i autoryzowany SERWIS NIE POTRAFIŁ (CZYTAJ NIE CHCIAŁ) ZROBIĆ!!!

    REASUMUJĄC: NIE POLECAM, OSZUŚCI!!!! Proponuję nie wysyłać telefonów kurierem jak to zaleca sam serwis, że można na ich koszt zamówić takowego, tylko oddać do punktu serwisowego/sprzedawcy i WYMAGAĆ wstępnego sprawdzenia czy tel nie był zalany z potwierdzeniem na piśmie. Przeglądając kolejne strony dowiedziałem się, że każdy tel ma specjalne paski, które przebarwiają się przy kontakcie z cieczą i w 99% są widoczne bez rozbierania telefonu (ukryte, np w głębi slotu karty SIM). Wystarczy poświecić wgłąb latarką i można zobaczyć czy jest przebarwiony.

  48. CCS to jakas firma krzek. Przez 15 minut oczekiwania i wysluchiwania, ze “oczekiwany czas na polaczenie to 3 minuty” zrezygnowalem, ale w trakcie czytalem Panstwa opinie i jednak niepotrzebnie dzwonilem, bo i tak nie zdecydowal bym sie oddac im telefonu.

  49. witam ja oddalem telefon do punktu plusa na gwarancje,wyslali go do ccs po kilku godzinach stwierdzili ze jest ciecz na plycie glownej i odmowili naprawy,stwierdzili ze go wyslali czekalem 2 dni patrzalem na status przesylki a tu lipa nic nie zostalo wyslane po telefonie do nich jakas nie doinformowana pracownica stwierdzila ze telefon wrocil do naprawy po 2 kolejnych dniach stwierdzili ze juz go wyslali bo naprawy sie nie podejma ,tym razem faktycznie odczytalem na stronie ze kurier dostarczyl telefon do punktu zajezdzam po telefon pani w plusie otwiera paczke a tam papiery gwarancja i pudelkoa telefonu jak nie bylo tak niema wyparowal ,teraz siedze bez tel i czekam na odpowiedz reklamacji ktora pani w punkcie zlozyla,

  50. Szanowni Państwo,
    Informujemy, że z uwagi na stwierdzenie nieautoryzowanej ingerencji w oprogramowanie urządzenia przeprowadzenie dalczych czynności diagnostycznych będzie możliwe po wyrażeniu zgody na odpłatną wymianę płyty głównej telefonu.
    Proponujemy odpłatną naprawę. Kosztorys przedstawiamy poniżej:

    Wyszczególnienie PLN netto PLN brutto
    Koszt części 784.74 965.23
    Koszt usługi 80.49 99.00
    Koszt transportu 0.00 0.00
    Razem 865.23 1064.23

    Po paru minutach w serwisie – telefon, oprócz aplikacji ze sklepu Google nic nie miał zainstalowane – a żeby go oddali, żeby przesłać do innego serwisu, trzeba im zapłacić – UWAGA 75 zł.

    OSZUŚCI – NIE POLECAM ZŁODZIEI

Napisz komentarz

Redakcja serwisu Blog Play zastrzega sobie możliwość moderacji (edycja, usuwanie) komentarzy zawierających wpisy niezgodne z Polskim prawem, obrażające innych użytkowników, zawierające wulgarne czy też obraźliwe treści. Ponadto zabronione jest zamieszczanie ogłoszeń reklamowych.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za zamieszczone komentarze będące prywatnymi opiniami użytkowników.

Zamieszczone przez użytkowników komentarze nie stanową stanowiska serwisu.